festyn majowy

Pomysł na festyn majowy zrodził mi się w głowie w 1992, jesienią. Jechałem wtedy samochodem, a wracałem  z Monachium wprost z słynnych festynów bawarskich. Wracał ze mną również ówczesny szef Mniejszości Niemieckiej. Wracałem pełen wrażeń. Bardzo 
chciałem przenieść choćby namiastkę festynów na nasz teren.
Jadąc, kilkakrotnie mówiłem do pana przewodniczącego, że jak bym miał namiot to zrobiłbym momentalnie coś podobnego. Dopiero po kilkuset kilometrach drogi w okolicach Pragi pan przewodniczący odpowiedział:
 " nooo momy taki namiot" 
" Jak to, gdzie?"  zapytałem
 {no u mnie w stodole } odpowiedział przewodniczący
Nie czekając ani chwili odpowiedziałem, ze za reklamę namiotu i rozkręcenie tematu jego wypożyczania , będę go miał corocznie  1-3 maja.Tak jak ustaliliśmy ów namiot stał 1 maja 19993 roku na tym samym miejscu co obecnie.Pierwsze kroki były trudne. Nikt , nawet w odległej okolicy nie organizował tego typu imprezy. Po prostu wszystko tworzyło się samemu. 

W pierwszych festynach angażowało się sporo organizacji, które pomagały w tworzeniu owej imprezy. Pamiętam pierwszy dzień. 
Liczyliśmy ludzi w namiocie by na 3 dzień widzieć go pełen. Impreza wypaliła. Okazało się ,że ludzie mogą i umieją się bawić.  Ramówka tego festynu praktycznie pozostała niezmienna. 
Każdy festyn kończył się pokazem sztucznych ogni oraz losowaniem nagród.Nie pamiętam ile ludzi przyszło na pierwszy festyn, ale chyba w roku 1998, liczba odwiedzających sięgnęła ponad 12000. Co roku przybywało coraz więcej ludzi z poza terenu gminy. 

Odzwierciedlało się to w   eksportowaniu  wygrywanych nagród poza teren gminy.Od początku czyli od pierwszego festynu wymyślałem nagrody niespodzianki, które to uatrakcyjniały trzeci dzień festynu.Szkoda, że w rocznicowym 10 tym festynie nie utrzymano  tej tradycji.
Niespodzianki były różne. Od kozy, zestawów dla mężczyzn, wycieczki do Włoch (okolice Warszawy), po obieranie pół tony ziemniaków z szukaniem pierścionka ukrytego w ziemniaku, do skorodowanego malucha, czy 50 litrów kisielu z ukrytą w środku niespodzianką. Ostatnią nagroda niespodzianką, jaka była mojego autorstwa to konkurs na najdłuższy skok na nartach... oddany na wielkim  ekranie hali sportowej.
Tradycją stały się konkursy na najlepszego piwosza w gminie o puchar wójta. Zawsze na początku bada się uczestników na okoliczność posiadania alkoholu we krwi. Pamiętam, że rekordzista posiadał ponad 4,6 promila alkoholu i  normalnie gadał . To chyba był  rekord wszystkich festynów.I na razie zdarzyło się tylko raz, kiedy zwycięzca rozpoznał marki wszystkich piw.  
Dwa razy festyn był organizowany w hali. Na festynach występowało wielu artystów estrady. Występowały  tutaj kabarety : Raki, Długi, Jędrowski, Tadeusz Ochnia , śpiewali : Mona Liza,Wodecki, Giżowska, Trubadurzy,  VOX i jak każdego roku występuje  orkiestra KWK Rydułtowy.Obecnie impreza ta jest imprezą typowo komercyjną, dotowaną od samego początku przez gminę oraz sponsorów. Zyski zasilały od kilku lat kluby sportowe. 
Pomimo moich odwiecznych obaw o bezpieczeństwo bawiących się na tym festynie, impreza ta jest jedną z najbezpieczniejszych jaką znam. 

Zachęcam tym samym do corocznego odwiedzania festynu majowego.